Czwartek, 17 maj 2012, 07:08
Czy składka do OFE będzie mniejsza
Po raz pierwszy od wprowadzeni reformy emerytalnej oszacowano ile pieniędzy na emeryturę odłożyli Polacy. Okazało się, że wysokość aktywów w ZUS wynosi 400 mld złotych. Kwota ta przekracza polskie PKB znacznie, a do tego trzeba doliczyć jeszcze pieniądze zgromadzone w OFE - około 180 mld zł.
Należy tu wspomnieć, że łączne zobowiązania ZUS wobec przyszłych emerytów wynoszą obecnie 1,77 bln zł, wynikają one z tzw. kapitału początkowego oraz są skutkiem waloryzacji. Więc wszystkie oszczędności emerytalne Polaków wynoszą obecnie 1,94 bln zł (tj. 152% PKB).
Ale nie jest to koniec emerytalnych zobowiązań ZUS wobec Polaków. Trzeba jeszcze doliczyć te świadczenia, które wynikają z przyznawania emerytur ze starego systemu oraz emerytur dla górników, ponieważ osoby te nie mają indywidualnych kont w ZUS i nie można przez to oszacować zobowiązań ZUS wobec nich.
Eksperci krytycznie oceniają propozycje resortów finansów i pracy, która mówi o tym, że składka do OFE będzie zmniejszona o połowę kosztem składki wpłacanej do ZUS. Uważają, że reforma emerytalna z 1999r. urealniła zobowiązania starego systemu. Ponieważ do ZUS trafia mniej pieniędzy i zgromadzony tam kapitał jest niższy, to niższe są też jego zobowiązania w przyszłości. Resort pracy i finansów proponują, aby do ZUS trafiało 85% składki emerytalnej (jest to aż o 21% mniej niż obecnie).
Propozycja ta jednak wcale nie rozwiązuje problemów wypłacalności ZUS ponieważ niższa składka do otwartego funduszu emerytalnego spowoduje szybsze niż dotychczas narastanie ukrytego długu publicznego, który wynika z zobowiązań emerytalnych zapisywanych na kontach ZUS. Jest to więc przerzucanie problemu na przyszłe pokolenia.